j

j

piątek, 28 lutego 2014

Wiosna dla wszystkich czyli propozycje dla rozmiaru 44 plus

W poprzednim poście pokazałam wam ogólnie jak kształtują się stylizacje na ten sezon, ale posłużyłam się głownie przykładami dla szczupłych pań. Nie  ma co ukrywać moda skupia się na fasonach maksymalnie do rozmiaru 40 (czasami w szaleństwie i tolerancji pozwalają na rozmiar 42 a nawet 44) I na tym koniec elastyczności świata mody. W takiej sytuacji można się spodziewać jak wygląda kupowanie ubrań dla osób noszących większe rozmiary. Efekty widać bardzo często na ulicy, dziewczyny i kobiety powciskane są w za małe, źle dopasowane ubrania albo wybierają jakieś luźne, workowane stroje, najczęściej  bluzy z dodatkiem leginsów (bo przecież takie lepiej się naciągną niż dżinsy czy materiałowe spodnie) Do tego im kobiety są starsze, tym sytuacja wygląda gorzej. Ubrania proponowane w sklepach przeznaczone są dla kobiet do około 30-35 roku życia, potem mamy jakaś wielką czarną dziurę i ubrania dla 60 letnich pań. Jednak ubrania dla starszych osób można nazwać jedynie "babcinymi", bo o jakiś eleganckich kobiecych fasonach raczej nie ma mowy.



 



 Podsumowując - jedna wielka tragedia. Nie uważam, ze jest to wina oczywiście tych pań, że wyglądają tak a nie inaczej. W końcu w czymś chodzić trzeba (chociaż projektanci modowi chyba uważają, że kobiety powyżej 42 rozmiaru to chodzą nago), a w sklepach nie ma ani fachowej porady ani prawidłowej rozmiarówki (w Polsce jest ona bardzo zaniżona). Sytuacja ta nie jest beznadziejna, wiem jest trudna ale postaram się wam pokazać kilka sposób jak prawidłowo się ubrać  i gdzie można zdobyć odpowiednie ubrania.





Przede wszystkim nadrzędną zasadą w dobieraniu ubioru dla większych rozmiarów jest unikanie wielkich luźnych ubrań. To nie prawda, że im bardziej luźną bluzkę czy spodnie ubierzecie tym lepiej uda wam się schować wszelkie fałdki i niedoskonałości, wręcz przeciwnie, takie ubrania sprawiają, że wyglądacie jak wielka bezkształtna bryła (na pewno nie chcecie tak wyglądać). Nie popadajcie również w skrajności, opięte ubrania również nie wyglądają korzystnie dlatego wyrzucie z szafy wszystkie opięte rurki i  leginsy, zwłaszcza z wzorami czy w jasnych kolorach. Należy również unikać zbyt dużej ilości zdobień, wzorzystych tkanin, spodni i spódnic na gumkach oraz sztywnych materiałów. W sumie wychodzi na to, że nie możecie nosić większości rzeczy modnych w tym sezonie (możecie podziękować za to projektantom) ale nie ma co płakać, poradzimy sobie z tym problemem. Teraz wiecie już czego musicie unikać, aby lepiej zobrazować przykłady pokażę wam jak to wygląda w praktyce.





Moda dla puszystych pań - co założyć na plażę, a co do miastaOtyłość - najnowsza ikona mody



Zdjęcie nr 1 od lewej:  Tak kończą panie w obcisłych ołówkowych spódnicach, odradzam.
zdjęcie nr 2: Żadnych obcisłych spodni, bluzek. Kraciasta koszula sprawia wrażenie za małej i tylko pogarsza efekt całości.
zdjęcie nr 3:  Nie ubierajmy obcisłych ubrań, gdzieś nasz tłuszczyk i tak wyjdzie więc może lepiej wybrać dopasowane ubrania, po za tym to dużo zdrowsze i oszczędzimy sobie wstydu przy siadaniu ( w końcu szwy nie są elastyczne w nieskończoność)
zdjęcie nr 4:  tak kończą duże pupy w spodniach na gumce, odradzam!
zdjęcie nr 5: Nic taki nie dodaje wam kilogramów jak właśnie tak dobrane leginsy, a ta długość optycznie was skraca.,
zdjęcie nr 6: Nie masz talii osy nie ściskaj się na siłę, nic w naturze nie ginie i tłuszczyk tak czy siak gdzieś wypłynie.
zdjęcie nr 7: Grube pasy i sztywna tkanina powodują, że  wyglądacie monstrualnie i na pewno nie jest to fason, który podkreśla talię.
zdjęcie nr 8: Masz zbyt pełne ramiona? zakryje je bolerkiem. Pamiętaj, że sztywne tkaniny dodają kilogramów zwłaszcza w okolicach bioder i na brzuchu
zdjęcie nr 9: Dopasowane nie znaczy opięte. Nie podkreślają kształtów w miejscach niekorzystnych. Dobieraj rozważnie kolory. W tej kreacji rzuca się w oczy przede wszystkim mały biust i brak talii.


Mogłabym wymieniać jeszcze więcej przykładów ale lepiej przejść do pozytywnej części postu:)



A teraz jak już wiemy czego mamy się pozbyć z szafy najwyższy czas poznać co możemy w zamian do niej w sadzić. Przede wszystkim zastanówcie się jakim typem sylwetki jesteście. Jeśli macie z tym problem zapraszam do postu na temat sylwetek. Najprościej jednak jak staniecie przed lustrem i zastanowicie się jaką część ciała lubicie najbardziej, co chciałybyście wyeksponować i na tym skupcie się w dobieraniu stylizacji. A o to kilka moich propozycji:






Pierwsze trzy zestawy przeznaczone dla większych gruszek, świetnie maskują biodra. Kolejne trzy panie prezentują stylizacje dla jabłek czyli maskują brzuszek zwracając uwagę na nogi.  Pierwszy i ostatni zestaw akurat najmniej mi się podoba - uważałabym z nimi, resztę można nosić z powodzeniem, na pewno odejmiecie sobie kilka kilogramów takim ubiorem



Jabłka



Często jabłka narzekają na brak talii zbyt duży biust, pełne ramiona i odstający brzuch. Fakt przy większych rozmiarach może te części ciała sprawić problem, jednak można sobie z tym poradzić. Kilka razy spotkałam się z opinią od ze strony jabłek, że przez brak talii sprawia, że czują się mniej kobiece. Zawsze mam w tedy jedną radę, nie masz talii możesz sobie ją sprytnie zrobić, spójrz na zdjęcia poniżej:



image4xxl





Na zdjęciach widać, że modelki mają jednak talię, jak one to zrobiły? Wystarczy poszukać sukienek odcinanych pod biustem, dzięki temu nie powiększymy sobie brzucha ale jedynie podkreślimy, że jednak gdzieś ta talia jest. Nie bójcie się, że taki fason podkreśli wam piersi, jeśli nie będzie na nich żadnych drapowań ani dodatkowych ozdób na pewno tak się nie stanie.  Jak dodatkowo jeszcze zmniejszyć biust? Wystarczy dekolt w serek, wysmukli wam szyje i sprawi że dekolt będzie wyglądał bardzo apetycznie (nie przesadzajcie tylko z głębokością wycięcia.) Wbrew pozorom zabudowane dekolty, zwłaszcza w łódkę, które poszerzają ramiona, nie są dobrym rozwiązaniem dla jabłek, sprawiają, ze biust jest bardziej widoczny a przecież grzechem jest chować duże pełen piersi i panowie pewnie się tutaj zgodzą ze mną. 
Drugim świetnym sposobem na uzyskanie talii są sukienki z lekkimi drapowaniami na wysokości pasa lub z zakładkami ( zdjęcia dwa ostatnie i drugie na górze od lewej strony) Dzięki nim optycznie zmniejszycie brzuch, który zniknie gdzieś w zakładkach a piersi jak to w dekolcie w serek pięknie się nam ułożą. Czy nie o to nam chodziło? Moim faworytem w tym zestawieniu jest czarna sukienka z baskijką. Świetne wyprofilowany biust i zaznaczona talia za pomocą drapowań i baskijka która nie jest sztywna (odstająca sprawiałby, ze ramiona i piersi były optycznie wielkie a całość sylwetki przysadzista). Jednym słowem piękna kreacja i zwróćcie uwagę, że spódnica jest prosta a nie zwężana to też ważne co pokazałam na początku postu.  





Co jeszcze mogą nosić jabłka?
Świetnie sprawdzą się proste tuniki, które chowają brzuszek i eksponują ładne nogi, którymi jabłka powinny się chwalić. Pamiętajcie aby jednak nie przesadzać, nie noście workowatych bluz ani zbyt obcisłych leginsów czy rurek, to nie wygląda fajnie w rozmiarze ponad 44. W tym sezonie modne są wszelkie szerokie zwiewne koszule więc będziecie miały w czym przebierać i wybierać. Chciałam wam jeszcze pokazać, że do dłuższych tunik świetnie pasują wyprofilowane  marynarki i ramoneski, podkreślają one talię ale tylko w wersji rozpiętej jak na poniższych zdjęciach. Równie genialnym rozwiązaniem są proste spódnice, wysmuklają one figurę, pamiętajcie tylko o jej długości, jeśli macie grubsze nogi, spódnica nie może być za krótka, a modna w tym sezonie długość midi mocno skraca odradzam więc ją wszystkim niskim dziewczynom. Przestrzegam również o  noszeniu spódnic i spodni na gumce, podkreśli to wasz brzuch. Takie rozwiązanie, co prawda modne w tym sezonie, zostawcie szczuplejszym. Pamiętajcie, że jeżeli  jesteście niskimi jabłkami warto ubierać ciemne spodnie z ciemnymi butami, dzięki temu optycznie dodacie sobie kilka centymetrów. 





















Gruszka



Przejdźmy teraz do innego typu figury czyli do gruszek. Tutaj sprawa wygląda zgoła na odwrót niż u jabłek, eksponujemy górną część ciała, podkreślamy talię a chowamy biodra i nogi. Niby proste a jak to wygląda w praktyce? Producenci ubrań przy większych rozmiarach idą na łatwiznę, szyjąc  ubrania bez podkreślonej talii w efekcie na ulicach bardzo często widzę panie z wiszącym bezkształtnie fałdem tkaniny w talii i za bardzo opiętym na linii bioder. Nie mniej  strasznym widokiem są dziewczyny, które wciskają się w ciasne leginsy i ubierają na wierzch szerokie workowate bluzy. Rozumiem, że to najłatwiej jest dostać w sklepie w dużym rozmiarze ale czy na prawdę warto chodzić w czymś takim? Wyglądacie w takich ubraniach jak bezkształtny prostokąt z wielkimi nogami i równie wielkim tyłkiem bo tylko to pokazujecie w takim stroju, prawda boli. Co zrobić aby tak nie wyglądać? O to moje propozycje dotyczące spodni i tunik dla gruszek:












Jeżeli chcecie nosić tuniki to najlepiej aby były one z paskiem w talii, bardzo fajnie również prezentują się luźne tuniki ale z dłuższymi końcami na bokach (zdjęcie nr 2), takich fasonów jest teraz dużo w sklepach, polecam je więc wszystkim gruszkom, nie tylko tym większym. Pamiętajcie aby tuniki nie były opięte ani nie zbyt luźne, górna część ubrania ma podkreślać, że jesteśmy szczuplejsze w ramionach niż w biodrach (szeroka zbyt luźna tunika nawet z paskiem w talii zniekształci wam figurę) Do takiej tuniki polecam , modne w końcu, szerokie spodnie, proste nogawki lub dzwony. Dzięki takim krojom nie ma dysproporcji między szerokim udem a wąską łydą jak w przypadku rurek.





Girl Next Door Dress in Red DotFlirt The Issue Lace Dress

Sukienki dla gruszek muszą mieć podkreśloną talię, być dopasowane w górnej części ciała i najlepiej aby dół sukienki  rozszerzał się lekko w kształt litery A (pierwsze i przedostatnie zdjęcie) Dobrze wyglądają również proste sukienki, zawsze do wysokości kolan. Gruszki w  takich rozmiarach zazwyczaj nie mają szczupłych ud,  nie warto więc szaleć z krótkimi spódniczkami. Świetnym rozwiązaniem dla gruszek są królujące od pewnego czasu sukienki z ciemniejszymi pasami, nic taki nie wyszczupli wam figury jak takie cięcia! Polecam, wyglądają one świetnie w każdym rozmiarze. Pamiętajcie, że sukienki takie mają być dopasowane a nie obcisłe.

ŻAKIET BIANCAŻAKIET PELE BEŻ




Ładnie na większych gruszkach układa się również baskijka, pod warunkiem, że falbana jest dłuższa i delikatnie spływa na biodra a nie sterczy sztywno. Dobrze jest zwrócić uwagę aby spódnica w takim zestawie nie była ołówkowa, przy takim rozmiarze uważałabym z takim fasonem. Na pewno gruszka plus size nie będzie wyglądać dobrze  w dopasowanej ołówkowej spódnicy midi (stanowczo odradzam!) jeśli bardzo lubicie taki krój lepiej zdecydujcie się na długość przed kolano.
Warto pamiętać też aby od pasa w górę wybierać wzorzyste kolorowe bluzki a spodnie i spódnice utrzymywać w ciemniejszej tonacji najlepiej gładkiej.
Żakiety powinny być mocno wytaliowane, najlepiej z poduszkami aby podnieść ramiona  powiększyć je do szerokości bioder (dzięki temu zabiegowi sylwetka będzie proporcjonalna) a długość żakietu powinna kończyć się przed najszerszym miejscem w biodrach (patrz  rysunki powyżej)






Mam nadzieje, że nie za bardzo się rozpisałam i nie zanudziłam was. O doborze ubrań do figury mogłabym pisać jeszcze więcej ale notka zaczyna się robić niepokojąco długa (dlatego omówiłam tylko dwa główne typy sylwetki) Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania piszcie je pod postem.
Pamiętajcie, duże też jest piękne!

Korzystałam z zdjęć z następujących stron:
 http://duzeklimaty.blogspot.no/
 Asos
www.xl-ka.blogspot.com
H&M najnowszza kolekcja size plus
http://www.mylady.pl/
http://modbis.pl/
http://www.cellbes.pl/
http://sklep.vittoriagiovani.eu/
http://www.halens.pl/
http://sklepgaba.pl/
http://odziez-damska.otwarte24.pl/
http://www.poppyandbloom.com/

120 komentarzy:

  1. fajny post :) formy nalezy podkreslac a nie ukrywac pod szerokim dresami czy swetrami ,kobiety zaokraglone sa apetyczne jak mowi moj mezus :D pozdrawiam
    http://zielonoma.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo:) jestem tego samego zdania:) chyba większość mężczyzn jest tego zdania:)

      Usuń
  2. Przyznam,że te pierwsze zdjęcia mnie odrzuciły,nie żebym miała coś do osób przy sobie,ale troszkę przeraża mnie sposób niektórych jaki podchodzą do mody tzn.obcisłe bluzeczki,krótkie spódniczki...Nie oszukujmy się,przecież one wiedzią jak wyglądają :) Ale Twoje pomysły odrazu postawiły mnie na nogi,wszystko stało się piękniejsze :)
    http://inspiredbylifeman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tak jak napisałam w poście nie zawsze jest to wina dziewczyn, że noszą za małe ubrania. Sama wiem jak to jest. Musisz kupić spodnie ale nigdzie nie ma rozmiaru na Ciebie więc w którymś momencie kupujesz w cokolwiek w co jesteś wstanie się zapiąć. Bardzo często tak właśnie wyglądają realia. Obecnie widzę, że muszę kupować dwa razy droższe gdyż nie jestem w stanie kupić ubrania w tańszych sieciówkach ( rozmiary kończą się na zaniżonym 42/40)

      Usuń
  3. niektórym taki rozmiar po prostu pasuje ; ) wszystko zależy od konkretnej osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, wszystko zależy od budowy ciała:)

      Usuń
  4. o rany! uwielbiam Cie za ten post!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post :) Prawda, że w Polsce ciężko dostać rozmiar 44 czy 46 i wzwyż, ale np. w takich sklepach jak Asos takie rozmiary to normalka i nawet jest oddzielny dział dla Pań o większych gabarytach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, szkoda tylko, że właśnie tylko w takich sklepach można kupić ubrania w wszystkich rozmiarach, powinny być one ogólnodostępne.

      Usuń
  6. fajny post!
    http://rozaliafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest na pewno bardzo fajnie merytorycznie ujęty artykuł.
    Wydaje mi się, że przyjemniej by się to czytało gdybyś podzieliła to na kilka postów albo jakoś ujednoliciła wygląd tak by w prosty sposób można było znaleźć swój typ figury.
    Ale pracy sporo włozyłaś i to widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) zawsze staram się jak najlepiej przedstawić dany temat. , rzeczywiście ten akurat można było przedstawić jeszcze bardziej szczegółowo, postaram się coś zmienić w poście:) na pewno jeszcze nie raz będę wracać do tego tematu i omawiać bardziej szczegółowo:)

      Usuń
  8. Świetny i przydatny post!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba nie muszę mówić że uwielbiam Twoje posty ;) i te kuchenne również...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję bardzo:) zawsze miło czytać takie komentarze:)

      Usuń
  10. świetne propozycje :)
    w każdym rozmiarze można wyglądać wyśmienicie ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem tego samego zdania:) dziękuję :)

      Usuń
  11. świetne propozycje, cieszę się, że ktoś zwraca uwagę na taki temat, a nie tylko patyczaki :)
    ★ blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) zwracam uwagę bo mnie tez ten temat dotyczy:)

      Usuń
  12. Wow ile wspaniałych inspiracji :) 3 razy przejrzałam zdjęcia :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dziękuję bardzo, mam nadzieje, że inspiracje się przydadzą:)

      Usuń
  13. bardzo fany post, każdy ma prawo się modnie ubierać, nie tylko wieszaki i anoreksje. Ale wspaniale, że poruszyłaś temat stosownego ubioru, bo rzeczywiście niektóre kobiety chyba nie mają luster w domu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo:) Czasami nie mają lustra czasami nie mają gdzie kupić odpowiednich ubrań:)

      Usuń
    2. tak apropo rozmiarów size plus, u mnie nowy, trochę w temacie:)

      Usuń
    3. tak wiem wiem , już skomentowałam:d

      Usuń
  14. Wszystkie propozycje świetne, modelki pięknie wyglądają w odpowiednich ciuchach. Mnie jednak zawsze zastanawia, czy to są osoby zdrowe? Kilka kilogramów więcej to nic złego, ale nie można przesadzać w żadną stronę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo:) Nie wiem czy są to osoby zdrowe, trzeba byłoby wiedzieć jakie mają wyniki badan jak się czują ze swoją tuszą. Oczywiście, że nie można przesadzać w żadną stronę a umiar moim zdaniem się w wskazany, tylko gdzie znaleźć złoty środek? Ja zdrowo się odżywiam ćwiczę codziennie, noszę rozmiar 44 i mam problem z kupieniem ubrać w popularnych sklepach, czy to jest zdrowe? Dla mnie jest to chore, zmierza tylko do frustracji głodzenia się anoreksji itp. Uważam, ze otyłość jest chorobą ale to co promują media też:)

      Usuń
  15. Naprawdę świetny post!
    I bardzo ładne stylizacje dla osób w takim rozmiarze.
    Zawsze twierdzę, że mimo naszych rozmiarów - każdy może wyglądać seksi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo:) też tak uważam, wszystko zależy od odpowiedniego dobrania stroju i oczywiście świadomości swojego ciała:)

      Usuń
  16. Cieszę się, że są już ubrania ( no i modelki ) w rozmiarze większym od 26.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomału pomału coś się zmienia:D chyba rozmiar 36?

      Usuń
  17. Justynko bardzo ciekawy post. Z pewnością każda tutaj znajdzie wskazówkę dla siebie. Ciężko jest też siebie ocenić. Czasami dziewczyny wybierając się na zakupy kierują się tym co modne, co im się na innych dziewczynach podoba, nie zwracając uwagi na to, że właśnie to nie jest fason dla niej. Kupują, a jeszcze "przyjaciółki" potwierdzą (z grzeczności albo z zazdrości), że świetnie wygląda. Potem widzimy na ulicach to co widzimy. Napisałam, że tak jest czasami. Bo przecież widzimy też pięknie ubrane dziewczyny w rozmiarach XXL. Ja na zakupy wybieram się albo z mężem albo z córką. Zawsze dobrze mi doradzą i zwrócą uwagę na to czego ja nie zauważyłabym w tym lustrze w... przymierzalni :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :) Masz racje dużo młodych dziewczyn tak postępuje, myślę, że to wynika z tego, ze ważne dla nich jest przede wszystkim co powiedzą znajomi i żeby mieć nowy modny ciuch na szczęście z tego się wyrasta:) Ja też na zakupy biorę osoby które są w stanie ocenić czy rzeczywiście dobrze w czymś wyglądam czy nie, samemu tak jak mówisz nie zawsze można się prawidłowo ocenić:)

      Usuń
  18. ciekawy post Kochana! lubie kobiece okragle ksztalty ale jak jest za duzo tluszczyku to tez nie dobrze, dla samopoczucia i dla naszego serca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście we wszystkim trzeba mieć umiar :)

      Usuń
  19. bardzo fajnie, że o tym napisałaś - tak, puszyste panie, to, że ubierzecie o dwa numery mniejszy ciuch nie sprawi, że jesteście szczuplejsze! wszystko bardzo fajnie opisałaś! można jeszcze zwrócić uwagę na bieliznę, która jest bardzo ważnym elementem garderoby; wbijające się figi pod zbyt obcisłymi spodniami to plaga!
    Z przyjemnością przeczytałam ten post :) Pozdrawiam :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą:) zamierzam omówić kwestię bielizny, myślę, że gdzieś za dwa posty:)

      Usuń
  20. świetny post!!!!! popieram :)

    Bardzo mi się tutaj podoba :) i zapraszam do siebie.... co powiesz na wspólną obserwację?? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również z przyjemnością przeczytałam Twój post. Święta prawda. My, kobiety 44+ nie mamy zbyt dużego wyboru jeżeli chodzi o ubrania, Ze świecą szukać rozmiarów 44+. W większości rozmiarówka kończy się na 42. Mogę Wam polecić firmę, która po prostu kocham; nowe trendy, modne kolory i rozmiarówka 36-46. Jest tez specjalna kolekcja dla pań o rozm 46-54. To F&F, dostępna w sklepach Tesco. Największe kolekcje w Tesco Extra. Zakupione ciuszki można zwrócić chyba do 30 dni bez podania przyczyny. Dla mnie to bardzo ważne, bo lubię obejrzeć się we własnym lustrze. Niestety to jedyny sklep, który mogę polecić.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o tych ubraniach, muszę je sprawić jak będę w Tesco :)

      Usuń
  22. Bardzo przydatny post kochana! W końcu ktoś zaprezentował, że moda nie jest tylko dla chudzielców :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy post :) Kobiece kształty są sexy i warto je podkreślać, maskując mankamenty oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dokładnie tak, zgadzam się z Tobą całkowicie. Bardzo ciekawy post i na pewno rzucający światło na fakt, iż nie trzeba wciskać się na siłę w mniejszy rozmiar, a ubrać się komfortowo i wygodnie i przede wszystkim - wyglądać po prostu znakomicie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też uważam, ze wciskanie się na siłę u w ubrania jest bezsensu:)

      Usuń
  25. kiedyś pisałam artykuł sezon dla plus size. I szczerze powiedziawszy byłam pod wrażeniem odziezy oraz stylizacji jakie firmy proponują. świetny post ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak coraz więcej pojawia się taki form:) naszczęście:)

      Usuń
  26. Na prawdę dobrze napisany post i wiele przydatnych rad z sensem. To co oferują nam sklepy jest tragiczne.. Zauważyłam również, ze wszystkie ubrania są na jedno kopyto, niezależnie od rozmiaru ciężko jest znaleźć ubrania takie które będę pasować na daną figurę. Ja jestem typem gruszki i prawie każdą bluzkę muszę wszywać bo w tali jest jak worek a na biodra ledwo się mieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam dokładnie taki sam problem:) wiem jakie to irytujące;/

      Usuń
  27. bardzo fajny post a co do mozliwosci zakupu ubran xxl to faktycznie rece opadaja - moda jak dla 80-latek .. my otworzylysmy second hand XXL i bardzo dokladnie wiemy jak trudno jest znalezc dobra hurtownie , ktora ma ubrania XXL i nie jest to rozmar 44 :D tylko 46, 48, 50, 52, 54 czy więcej ... graniczylo to niemal z cudem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że nie ma ich zbyt dużo. Producenci wychodzą z założenia, ze szybciej i taniej można uszyć małe rozmiary więc po co się meczyć:)

      Usuń
  28. Wow ciekawie !! Widac ze wkladasz duzo pracy i serca w tworzenie bloga. Musi ci to sprawiac duza radosc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) tak zdecydowanie prowadzenie bloga daje mi dużo frajdy:) dobrze, że to widać:)

      Usuń
  29. just a few days ago I attended Mango fashion show where they presented their new plus size line Violetta, it looks really nice!
    very nice blog by the way :)

    kisses from Russia,
    Juliet
    RUSSIAN DOLL

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post! Sama noszę rozmiar 42 i wiem, że czasem ciężko jest naprawdę ładne i stylowo ubrać się mając więcej tu i ówdzie. Na szczęście Polska powoli zmienia się w tej kwestii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś tam powoli się zmienia, na szczęście:)

      Usuń
  31. Bardzo cenne rady. Teraz poproszę coś dla kręgli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) kręgli? rozumiem, ze chodzi o jabłka?

      Usuń
    2. Nie, chodzi mi o kręgle. Wolę nomenklaturę używaną przez Trinny i Susannę, bo łatwiej się dopasować. Kręgiel ma wyraźnie zarysowaną, wąską talię, górna część ciała jest proporcjonalna, a cały problem sylwetki znajduje się w dolnych partiach - są to spore uda i dość mocno zarysowane łydki. Kręglom bliżej do gruszek, ale są bardziej nieco bardziej proporcjonalne.

      Usuń
    3. Nie stosuje tej terminologii raczej jak widzisz używam ten standardowej Z tego co opisałaś w zależności od wielkości dysproporcji między ramionami a biodrami sklasyfikowałam taki przypadek jako powiększona gruszka lub powiększone klepsydra ( z tego co piszesz bardziej był powiedział, ze to drugie) Rzadko poświęcam miejsce w poście klepsydrom gdyż są proporcjonalne, wszystko więc na nie praktycznie pasuje i takie dziewczyny raczej nie mają problemów z dobraniem ubioru Myślę, jednak, że powiększonym klepsydrą warto się przyjrzeć, następnym razem gdy będę opisywać modę plus size ( a zrobię to za kilak postów) wezmę również ten model sylwetki pod uwagę:)

      Usuń
  32. Niektóre kobiety w tym rozmiarze potrafią wyglądać pięknie, ale wg mnie nie mają lekko z doborem odzieży, kiedy wszystko szyje się pod 36 czy 38.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mają lekko to mało powiedziane, nie znoszę przez to zakupów, jedyną rzecz jaka kupuje z przyjemnością to torebki i buty bo nie ma z nimi problemów:P

      Usuń
  33. Świetny post!

    http://hiddenndreamms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. gdybym nosila takie rozmiary to bym Cie kochala, wielbila itp! Bardzo dobrze napisany post.
    niestety (a w sumie stety ) naleze do tych szczuplejszych i nie mam problemow z dobieraniem ubran :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę w takim razie:) Dziękuję za komentarz:)

      Usuń
  35. O tak, odpowiedni dobór stroju dla swojej sylwetki to nie lada sztuka, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajny post i ciekawe porady !
    Dziękuje za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. świetna notka! Mimo iż długa, to bardzo ciekawa ;) i porusza dość istotny temat: brak sklepów i asortymentu dla "osób nietypowych"(w mniemaniu świata mody). U mnie jest natomiast problem z doborem ciuchów, bo dość sporo ubrań mam za dużych i na dodatek jestem niska. Wszystkie szycia, przeszycia, zdobienia, zwężenia itp. mam nie w tym miejscu co powinnam, i przez to dużo ubrań źle na mnie leży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem wszelkie problemy niewymiarowych osób, w poprzednim oście o polskich markach pisałam o firmie specjalizującej się w szyciu ubrań na niskie osoby, zobacz sobie:)

      Usuń
  38. Ciekawy post, inny niż wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. to pierwsze zdjecie jest piekne, ocieka seksapilem! ciesze sie ze modeli w wiekszych rozmiarach sa coraz bardziej doceniane :)

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo fajny post ;) bardzo mało jest takich postów dlatego bardzo oryginalny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetne propozycje :) Bo w każdym rozmiarze można wyglądać wspaniale a do tego czuć się idealnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje bardzo, też uważam, że piękno nie ma rozmiaru:d

      Usuń
  42. Fajny post, pewnie niektórym się przyda. Ja mam rozmiar 38 czasami 40, a już nie mogę znaleźć często fajnych ubrań. Jakbym miała rozmiar 44 to nie wiem gdzie kupowałabym ubrania. Mam problem z ciuchami szczególnie ze względu na duży biust. Nikt nie myśli o kobietach z dużym biustem, większość sukienek jest na płaskie dziewczyny, nie mówiąc o tych bez ramiączek z miseczkami. Nawet rozmiar 40 takiej sukienki ma miseczki o wiele za małe dla mnie. Może kiedyś to się zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że zainteresuje Cie kolejny post, mam w planach opisać stylizacje dla kobiet z dużym biustem:)

      Usuń
  43. Wszystkie nie możemy być jak szparagi, a ubiór ma zdobić i to pokazałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ma nasz zdobić a nie ściskać , kiereszować naszą figurę:)

      Usuń
  44. Bardzo ciekawy post ;) Podoba mi się, ze wszystko co napisałaś zobrazowałaś zdjęciami! Obserwuję i zapraszam treepsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo fajny post o modzie w rozmiarze XXL :)

    OdpowiedzUsuń
  46. osoby otyłe czesto tez nie zwracaja uwagi na swoj ubior :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może się tak wydawać dla osób z zewnątrz ale tak na prawdę problem jest zupełnie inny. Takie osoby nie mają za dużego wyboru w kwestii ubrań, nie wiedzą jak się poprawnie ubrać go są często bardzo zakompleksione i wolą nosić szerokie workowate ubrania:)

      Usuń
  47. Dziękuje bardzo za odwiedziny :)

    Ja cały życie żyję w przekonaniu,że mam budowę klepsydry i czy wg Ciebie tak u mnie jest?

    Jako nastolatka uważałam,że skoro jestem większa to musze nosić luźne ciuchy,i często "babcine".. Z czasem przekonałam się ,że w rozm XL czy większym też można być sexi. Ponad 2 lata prowadzę blog,na którym dodaje swoje stylizacje i wydaje mi się,że sporo mi to podniosło samoocenę i potrafiłam dostrzec plusy w swoim wyglądzie.

    Twój wpis z pewnoscią pomoże wielu kobietom inaczej spojrzeć na modę i znajdą coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądnęłam Twoje zdjęcia, myślę, że jak podasz swoje wymiary będę mogła w 100% Cię ocenić, niektóre Twoje stylizacje bardzo zniekształcają Twoją sylwetkę. Bardzo dobrze, że nie nosisz już workowatych ubrań, szkoda by było chować się pod wielką bluzą:) Świetnie słyszeć, ze komuś blog pomaga, mam bardzo ładną figurę tylko widzę, ze ciągle nie do końca umiesz ją wyeksponować, pracuj dalej:) jeśli chcesz porady pisz chętnie Ci coś podpowiem:)
      Dziękuję bardzo za te słowa, dają dużą motywacje do pisania dalszych postów:)

      Usuń
  48. świetny post! kobiety powinny podkreślać swoje atuty a nie ukrywać je pod workowatymi ciuchami, w końcu nikt z nas idealny nie jest :) fajnie, że tak wyczerpująco piszesz o wszystkich przykładach, przyznaję że nie mogłam się oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Justynko, nie wiedziałam, że masz drug blog, dobrze że tu trafiłam, świetny artykuł, bardzo fajne porady :)
    Masz racje, moda dla "większych" Pań, Panów w sumie też, jest w opłakanym stanie, asortyment sklepów bardzo ubogi... A zdjęcia piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  50. A gdzie opcje dla ciężarówek? Coś trzeba wiosną nosić, a ja nie dość, że XL to jeszcze z brzuchem:P

    OdpowiedzUsuń
  51. super post i zdjęcia również (:

    OdpowiedzUsuń
  52. typowe jabłko to mały biust, odstający brzuch, brak wcięcia, ale za to zgrabne nogi.

    OdpowiedzUsuń
  53. Zgadzam się z Tobą, że problemem jest zakup modnej odzieży w sieciówkach. Ja przypłacam taką wycieczkę po galerii handlowej bardzo dużym dołem...Mało tego mam wrażenie, że rozmiar 42, 44 jakby się skurczył i w rzeczywistości to jest małe 38 i 40;-( Np mam rzeczy s Solara i Promod, które były nap 42 lub 44 i noszę je do dzisiaj, ajak jestem w sklepie to za diabłą nie mogę się w nic wbic o tym samym rozmiarze;-( Ja znalazłam inne wyjście, mam cudowną krawcową, któa uszyje mi wszystko zgodnie z obowiązującą modą. I o dziwo jest dużo tańsze od oryginału;-)

    OdpowiedzUsuń
  54. sporo pracy włożyłaś w artykuł, a ja doczytałam go do końca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Wciąż nie mogę wyszukać informacji dla siebie. W artykułach o gruszkach modelki są albo w rozmiarze 38, albo jak u Ciebie 44+. A ja jestem gruszka z 38/40 u góry i 42/44 na dole. Żadna sukienka, spódnica, spodnie na mnie nie pasują.

    OdpowiedzUsuń
  56. Witam.Miałam nadzieję,że znajdę tu coś dla siebie.Niestety,jak Polska długa i szeroka fasony ubrań dla MŁODYCH.A co z tymi starszymi?Które mają żylaki,spuchnięte nogi,brzydkie ramiona i nie cierpią nosić spodni i leginsów,zwłaszcza latem w upały.Mój rozmiar to 54-56.Chcę kupić letnią sukienkę z krótkim rękawem z rozszerzanym dołem midi lub do kostki, lekkiej miękkiej tkaniny,nie opinającą sylwetki.Jestem osobą niepełnosprawną,poruszam się z trudnością o kulach i nie mam siły ganiać po sklepach,które maja ubrania zwykle do rozmiaru 48-50,lub sklepach prowadzących co prawda dużą odzież,,ale ceny mają z kosmosu,a sama odziez jest brzydka i bez gustu jak w Ulla Poppken..Prawie wszystkie zakupy robię w internecie.Szukam od trzech miesiecy i na nic nie trafiłam.Są jak nie mini,to bez rękawków,dekolty do pępka.Jak w to się ubrac? Mieszkam w dużym mieście,a co z tymi z małych miast i wsi?Co jesli ktoś nie ma zamiłowania do szycia? .Ani jabłko,ani gruszka w straszym wieku nie ubierze się w internecie,ani w normalnym sklepie.Przepraszam za szczerość,ale to kolejna strona na której się zawiodłam.Znowu tylko dla Młodych! Pozdrawiam autorkę,artykuł świetny,szkoda,ze nie dla wszystkich.

    OdpowiedzUsuń