j

j

sobota, 16 listopada 2013

Czy to jest jeszcze size plus?

Kilka tygodni temu w Paryżu został zorganizowany pierwszy pokaz modelek XXL w ramach Fashion Week. Świetnie, że małymi krokami zmieniamy coś w obecnych standardach mody i być może kiedyś będę mogła spokojnie obejrzeć jakiś pokaz mody (jak na razie to oglądanie takich rzeczy napawa mnie obrzydzeniem albo przerażeniem, że „coś” tak chudego jest w stanie się jeszcze poruszać) Nie rozumiem dlaczego znikła moda na takie panie jak Cindy Crawford czy Claudia Schiffer? Przecież one nie były grube - raczej szczupłe i przyjemnie się na nie patrzyło (takiej figury rzeczywiście można pozazdrościć). No właśnie były szczupłe - a nie, wychudzone. Co niektóre modelki to wzbudzają we mnie instynkty macierzyńskie, aż się prosi je przygarnąć i czymś nakarmić. Ja rozumiem projektantów, że łatwiej im uszyć ubrania na prostą wysoką łanie, która jeszcze swoją uroda nie przyćmi kreacji ale mogliby do „obiegu” w swoich sklepach umieszczać kreacje dla normalnych osób? Czasami mam wrażenie, że im droższy sklep tym mniej wyboru na wieszakach, zarówno w kwestii rozmiarów jak i ilości. Nie jest to temat tego postu ale tego typu „zagrania” to po części chwyt marketingowy.

Co do powolnego skłaniania się do modelek size plus przypomniałam mi się ostatnia wypowiedz pana Lagerfeld`a, nie przytoczę jej dokładnie ale stwierdził on, że szczupłe dziewczyny hasają po wybiegach a te grube siedzą przez telewizorami oglądają owe łanie na pokazać i z frustracji objadają się chipsami. Nie powiem, że mnie ta wypowiedź nie zbulwersowała, pomyślałam sobie to co mam ścisnąć się imadłem żeby dość do rozmiaru 0? Trochę to nieuczciwe potraktowanie kobiet, zwłaszcza tych walczących an co dzień z nadmiarowymi kilogramami. W sumie pan Lagerfeld pokazał jakim jest hipokrytą gdyż sam kiedyś był pulchniejszy niż teraz a gdy wziął się za siebie i schudnął zaczął się niezbyt pochlebnie wyrażać o ludziach tęższych. No i gdzie tu uczciwość? Może w ten sposób wyraża on frustrację że teraz musi jeść tylko listek sałaty i wodę mineralną? Haha kto go wie. Mam nadzieje jednak, że takich osób będzie coraz mniej.



Wracając jednak do artykułu zaszokowały mnie trochę zdjęcia jakie znalazłam pod nim. Wyglądały mniej więcej tak:






Tak patrzyłam z niedowierzaniem na te zdjęcia. Jakoś nie tak wyobrażałam sobie modelkę size plus. Nie wiem jak wy ale te panie nie wyglądają zbyt estetycznie na pokazie i na pewno nie kupiłabym takiej bielizny. Zdecydowanie nie widać na tych zdjęciach ładnej bielizny tylko tuszę pań, no niestety ale to rzuca się w pierwszym momencie. Możecie mnie zlinczować ale nie jest to dla mnie size plus to jest otyłość i to spora w tym przypadku. Oczywiście fajnie, że te kobiety nie wstydzą się wyjść w bieliźnie na pokaz na pewno daje to motywację dla innych kobiet, które mają kompleksy na punkcie swojego ciała ale nie popadajmy w skrajności. Size plus według mnie to rozmiary gdzieś max do 44 no może w porywach 46 i koniec, gdyż są to dziewczyny które nie mieszczą się w kanonach obecnego modelingu ale są szczupłe i w sposób estetyczny mogą zaprezentować dane ubranie czy bieliznę. Jednocześnie jest to pokazanie, że średni rozmiar też jest ok, jest atrakcyjny ale to co widzę tutaj na zdjęciach to promowanie otyłości. Nie nazwę tego inaczej. Żyjemy w czasach gdzie otyłość staje się problemem cywilizacyjnym więc dlaczego zamiast z nią walczyć, zaczynamy ją promować? Nie sadzę, żeby któraś z tych pań ćwiczyła, ich nogi czy pośladki nie wyglądają na umięśnione o czym świadczy chociażby cellulit. Otyłość przyczynia się do wielu chorób więc nawet jeśli mamy tendencje do tycia i do tego mamy raczej solidną budowę należy tym bardziej dbać o siebie i według mnie takie powinno być przesłanie pokazu. Chciałabym na takim pokazie po postu zobaczyć dziewczynę w rozmiarze 44 która będzie mieć solidnie uda fajną dużą pupę ale nich na nie będzie pokryta cellulitem , przynajmniej nie tak dużym, ale umięśniona, niech jej piesi smętnie nie wiszą w biustonoszu no bo kto kupi taką bieliznę? Nie trzeba się katować dietami wystarczy trochę ruchu - jakiegokolwiek lubimy i nasze ciało będzie zdecydowanie jędrniejsze. Mam nadzieje, że z taką myślą w przyszłym roku zostanie zorganizowany pokaz. Poza tym chciałam tylko dodać na końcu, że większości kreacji, które można było tam zobaczyć jakoś nie bardzo ciekawie wyglądało na tych modelkach, projektanci chyba nie wiele mają pojęcia o ubieraniu „prawdziwych kobiet”. Zresztą oceńcie sami.

Na koniec chciałam polecić zainteresowanym stronę agencji modelek size plus. Przeglądają zdjęcia tamtych modelek na prawdę aż miło popatrzeć bo piękno ma przecież różne oblicze:







Dla mnie to są modelki size plus:






12 komentarzy:

  1. Zdjęcia tych modelek to faktycznie nie zdjęcia modelek plus size ! Modelki plus size mają co prawda więcej ciała ale zadbanego, są piękne i wyglądają pięknie mimo większych rozmiarów :) A co do Pana L to on wygląda jakby jadł sałatę i trochę chipsów by mu się przydało co nie oznacza że nie ma racji :P Zgadzam się z nim nie do końca ale większość kobiet woli się użalać i zajadać chipsami niż coś ze sobą zrobić:) też tak miałam a można jak się chce !!! A tak ogólnie to wolę pełniejsze kształty u kobiet :) Dla Pana L to już rozmiar m jest pewnie karygodny na pokaz co jest to chorę !!! Buziaki Pozdrawiam wszystkie piękne kobiece kobitki !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą:) przede wszystkim powinny być zadbane takie modelki a te pokazują że nie warto dbac o siebie jeśli nawet z tak wielkim cellulitem można biegać po wybiegu.
      Masz też racje, dużo kobiet narzeka zamiast coś zrobić bo wygodniej jest siedzieć w fotelu ale kurcze koleś nie powinien tak generalizować:) Uprawiasz jakiś sport?

      Usuń
  2. Wg mnie te zdjęcia nie są powodem do kreowania wizerunku modelek, to jest otyłość i nie powinno się tego lansować tylko leczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Absolutna racja z tymi modelkami !
    Dziękuje za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    Magda

    http://misskitin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, ale mnie zatkało jak zobaczyłam te niby modelki size plus

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG. To jest choroba, a nie size plus. Niektóre z nich wyglądają tak nieproporcjonalnie, że przez chwilę zastanawiałam się czy to nie jest jakaś przeróbka.

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam się z Tobą w zupełności. To jest przejście z jednej skrajności w drugą - z anoreksji w otyłość. Jedno i drugie trzeba leczyć.
    Ale te prawdziwe modelki size plus są apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie się zgadzam. Otyłość to plaga, ludzie nie szanują swoich ciał, nie myślą i obżerają się na potęgę. Bo niestety tak to trzeba nazwać. Sama nie jestem chuda, nigdy nie byłam i nie będę. Ale dbam o siebie, odżywiam się zdrowo i ćwiczę. I chciałabym widzieć więcej ubrań dla mnie, bo jestem normalną dziewczyną w normalnym rozmiarze. Tak jak większość kobiet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem szczupła ale zawsze staram się dbać o siebie. Właśnie dla takich dziewczyn chciała stworzyć mój blog i pokazać jak można ubrać się modnie i fajnie przy tym nie masakrując naszej kobiecej figury. Zapraszam do następnych postów gdzie pojawią się już konkretne stylizacje i porady:)

      Usuń
  8. Really great inspiration! Tell me if you would like to follow each other, would love to hear from you - Lots of Love, Kyra♡
    www.kyras.de

    OdpowiedzUsuń
  9. Zauważ też jeszcze jeden problem-dyskryminację w sklepach Dziewczyn i Kobiet powyżej rozmiaru "M". Przykłady? Popularne sieciówki-"kończą się" na "M"; większość fajnych fasonów dostępnych np w lidlu-max l. Wchodzisz np na stronę h&m-bez problemu Dziewczyny w np. Niemczech kupią ubrania nawet 3 xl; idziesz do polskiego sklepu i...:-( wiadomo.
    Załamana wchodzisz na stronę sklepów wysyłkowych i zastanawia mnie jedno-rzeczy w mniejszych rozmiarach-leżą długo; większe-znikają "piorunem" ;zatem...czemu nie ma ich więcej? :-(

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny blog dla nastolatek :) Są szczupłe nastolatki, są trochę większe. Otyłość zawsze rzucała się w oczy. Ale sa różne kobiety S,M,L,XL, XXL, XXXL ... nie ma co krytykować. Wiadomo,że jak kobieta jest nastolatką to ma jędrniejsze ciało z wiekiem to pada, chyba że ma sie czas na ćwiczenia, botoź,zdrowe jedzenie. W europie zachodniej jest odzież na te szczupłe i na te nie szczupłe. W Polsce w sieciówkach brak...Plus w Polsce nie ma brzydkich kobiet tylko zaniedbane...Trzeba popatrzeć na to jakie są zarobki.Jak cywilizacja rozwineła się w Polsce. Kobietą brakuje pieniędzy , bo mało zarabiaja i ciężko pracują za marne pieniądze. Są zmęczone, sflustrowane i zamiast cieszyć się życiem krytykują i zajmują sie cudzym życiem. Bo swojego nie mają. W europie zachodniej nikt na nikogo nie zwraca uwagi....Chciałam powiedzieć,że kobieta powinna być sobą, chce być gruba niech będzie, chce być szczupła niech będzie chce być męska niech będzie.Co za różnica, każdy robi co chce. Bo mamy 21 wiek i wolność wyborów :)

    OdpowiedzUsuń